Ocalenie Konrada

A właściwie nie Konrad a szatan jak się później okazuje. Wykrzykiwane są słowa chęci przejęcia rządów nad duszami, chęci władania ludźmi. Konrad wyzywa Boga na pojedynek, chce walczyć o naród. Przedstawia się jako ojczyzna. Jako przedstawiciel milionów ludzi. W nawale słów, oraz w szale tego co wypowiada pada z jego ust największe bluźnierstwo jakie mogło paść. Konrad mówi „ Tyś nie ojcem świata ale…” i nie kończy, ponieważ szatan nie wytrzymuje i wypowiada ostatnie słowo „carem”. Dzięki temu Konrad nie jest do końca stracony. Właśnie dlatego, że nie wypowiada największego bluźnierstwa jest ocalony. Dlatego może błagać Boga o przebaczenie.

Następnym przykładem walki dobra i zła jest Granica Nałkowskiej. Tutaj szczególnie dobrze zaznaczone są różnice na poziomach społecznych oraz walka między tymi poziomami. Na każdym kroku jest walka między warstwami społecznymi. Jeśli już ktoś jest na wyższym stanowisku, lepiej sytuowany to uważa się za lepszego od innych. Ludzie są wrogo do siebie nastawieni. Nie potrafią sobie wzajemnie pomagać.