| Dżuma |
|
Niestety Zenon tego nie widział. Przekroczył granicę między dobrem a złem. Gdy był biedny, nie miał nic był człowiekiem z wartościami, wiedział co powinien cenić, jak powinien się zachowywać. Przekroczył granicę nawet nie wiedząc kiedy. I utracił wszystko. Wszystko co było ważne i wartościowe. A z objęć zła nie tak łatwo się wyrwać. Zresztą jemu było tak dobrze, że wcale tego nie chciał. „Bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika(…) nadejdzie być może dzień, kiedy na nieszczęście ludzi i dla ich nauki dżuma obudzi swe szczury i pośle je, by umierały w szczęśliwym mieście.” Bakcyl dżumy- tak również możemy nazwać rozprzestrzeniające się zło. Jest to rodzaj epidemii, która roznosi się w zastraszającym tempie. I nawet najszczęśliwszy człowiek „zarażając” się epidemią zła nie jest w stanie się przed nią bronić. Zło jak epidemia, łapie w swoje sidła, zapuszcza się głęboko i tylko najsilniejsi, wierzący w swoje siły i wartości są w stanie się przed nią obronić, jak przed chorobą. „Ludzie są raczej dobrzy niż źli”. |